Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motywacja. Pokaż wszystkie posty

Chcę z wami podzielić się "prawdą" , albo radą, albo... narzędziem do realizacji celów,  o którym ostatnio troszkę zapomniałam, przez co spowodowało to u mnie mały zastój. 

To magiczne coś, to ... terminy. 

Plany powinny zawsze mieć datę końcową. Jeśli się zaczynają, muszą się kiedyś skończyć, muszą zawierać określony czas na realizację zadań. Ustalenie konkretnej daty zakończenia owego projektu po prostu mobilizuje do pracy i do konkretyzacji i ustalenia priorytetów, a także właściwej organizacji czasu. 



To są właśnie te 3 rzeczy , które prowadzą do tego, aby jasno w głowie, ułożyć dobry plan.


Powtórzę jeszcze raz...


1. Konkretyzacja .  Wiedząc, jaki czas sobie na to przeznaczacie, wiecie, ile możecie poświęcić na coś czasu, czy być może powinniście nad czymś pracować mniej, albo bardziej produktywnie, lub po prostu zrobić coś inaczej, coś dodatkowo.Wiecie konkretnie, ile czasu chcecie na to przeznaczyć i co macie robić w tym czasie. Nie jest to bezsensowne bycie zajętym, a produktywne działanie.

2. Ustalanie priorytetów. Skoro wiecie co i jak, wiecie też co jest ważniejsze, co trochę mniej. Jeśli chcecie napisać opowiadanie po angielsku do końca tygodnia, nie skupicie się przecież na nauce gramatyki. 

3. Organizacja czasu. Mając jasno określone ( a najlepiej wypisane- nie oszukujcie, że wszystko macie w głowie :) ) to, co chcecie zrobić, możecie oszacować ile wam zajmie skupianie się na tym każdego dnia. Dodatkowo, jeśli nie macie zbyt dużo wolnego miejsca w waszym zapchanym kalendarzu, możecie jakoś ładnie porozkładać to na części i poupychać. Dla chcącego nic trudnego :)

Zauważyłam, że ustalanie terminów, czy też tak zwanych "deadlinów" naprawdę mi pomaga skupić się na produktywnej pracy. Działałam z tą metodą w czasie nauki do matury, działam teraz z nauką języków i staram się wprowadzać na inne obszary mojego działania, bo wiem, że na mnie to wpływa ogromnie motywująco.

Pozdrawiam!


Przepraszam was za tą moją słabą  częstotliwość w pisaniu postów , oraz ciągłe zmiany w wyglądzie bloga. Ciągle szukam, doszukuję, poszukuję ... siebie i własnego stylu w pisaniu.

Dzisiaj mam coś naprawdę dobrego dla zniechęconych lub  znużonych w swych dążeniach. Wiadomo, są dni gorsze w które absolutnie na nich nie mamy ochoty, i uważam , że to też dobrze. Mózg powinien czasami odpocząć od aktywności umysłowych i jego ciągłego polepszania ;) Co jednak, jeśli macie chęci COŚ zrobić, działać dzisiaj bardzo intensywnie, ale jakoś tak... brak wam motywacji do tego, jakiegoś celu, jakiejś wizji. Z pomocą przychodzę ja, z dwoma bardzo ważnymi pytaniami ! ( znalazłam o tym kiedyś filmik na YT, więc zapraszam do szukania )


 Wyobraź sobie, że osiągasz niebywały sukces, odkrywasz coś, wymyślasz, wydajesz płytę, która zmienia oblicze muzyki, pobiłaś/eś jakiś rekord Guinnessa. Pewna osoba pragnie napisać o TOBIE notkę na Wikipedii. I co zamieści w tym pierwszym , najważniejszym zdaniu ?
Noblista ?
Odkrył nowy pierwiastek ?
Zrewolucjonizował przemysł filmowy ?
Multiinstrumentalista i muzyk sesyjny ?
Wybitny naukowiec ?
Najszybszy człowiek na świecie ?

Nie musisz oczywiście mieć takich planów co do swojej przyszłości. Mogą one iść w zupełnie innym kierunku. Wyobraź sobie, co chciałabyś/chciałbyś, aby twoi znajomi mówili na Twoim pogrzebie. Albo były szef, albo dzieci, albo obca osoba, która kiedyś otrzymała od Ciebie ogromną pomoc... Wiem , że pomysł, aby wyobrazić sobie swoją własną śmierć jest dość przerażający, ale wydaje się być dość motywujący.



Czy jesteś konsekwentna/y w swoich planach i dążeniach ? Czy zauważasz postęp w nauce języków i w bieganiu ? Nie ? Może robisz coś źle. Pamiętaj o tym, aby dzisiaj wycisnąć z siebie jeszcze więcej niż wczoraj. Najlepiej 101%. Jeśli jutro uda się 102% to świetnie ! Pamiętaj, jeśli już osiągniesz swój cel, nie spoczywaj na laurach. Oczywiście, masz prawo się do tego cieszyć i świętować ! To duży sukces ! Kup sobie wino, obejrzyj ulubiony film i pójdź spać o 3 w nocy. Jednak niech twój umysł skupi się na knuciu kolejnego planu... niech znajdzie coś, co stanie się dla niego wyzwaniem.

Ciągle poszukuj. Nie przestawaj się rozwijać i uczyć. I codziennie pamiętaj o tych dwóch pytaniach !!!

Musisz w swoim życiu zadawać sobie pytania. Zaplątać się w nich i wpaść w podły nastrój. Nie wiedzieć o co chodzi, pomimo tego, odkryć to, czego pragniesz. Odkrywać etapy życia nie bojąc się ich. Ruszać do przodu z głową uniesioną do góry. Omijać przeszkody lub je eliminować. Stawiać im czoła, pokonując je z uśmiechem na twarzy i dumą w sercu. Kochać świat i kochać ludzi. Kochać każdy skrawek swojego ciała. Być wdzięcznym, za to kim się jest. 

Jeśli coś Ci się w sobie nie podoba, a możesz to zmienić - zmień to. Czytaj więcej, ćwicz więcej. Nie tyj. O tak, możesz to zrobić. Skoro możesz wpędzać siebie w kompleksy, możesz i z nich wyjść. Na pewno Ci się uda. Zawsze masz wybór. Zawsze możesz coś zrobić ze swoim życiem. Zawsze. Nic nigdy nie jest tak paskudne, że nie możesz tego zmienić . Możesz zmienić diametralnie swoje nastawienie do życia i świata. Możesz zmienić swoje myślenie, życie. 

Jesteś jedyny w swoim rodzaju i czas sobie to uświadomić. Jednak nigdy w życiu nie pozwalaj sobie być słabym. To, że znaczysz wiele, nie znaczy , że masz nie robić absolutnie nic, aby znaczyć jeszcze więcej. Dla siebie. Dla rodziny. Dla ludzi i dla świata. To nie znaczy , że masz nie osiągnąć tego co sobie wymarzyłeś. To nie znaczy, że masz sobie pobłażać. Musisz się rozwijać. 

Musisz w swoim życiu zadawać sobie pytania. Zagubić się w nich. To jedyny sposób , aby odnaleźć siebie. To jedyny sposób, aby poświęcić swoje życie temu co chcesz robić. Skoro się zagubiłeś... skoro jesteś ponury z powodu braku obecności twojej pasji w swoim życiu... to znaczy , że już odnalazłeś siebie. Teraz... czas na najważniejsze pytanie, które powinieneś zadawać sobie zawsze w takiej sytuacji... "Więc co teraz mam zrobić ? Co mogę zrobić, aby stać się tym , kim chcę ? "

Wszystko jest możliwe. Trzeba tylko wiedzieć, czego NAPRAWDĘ pragniemy.

Wiele z nas uprawia jakieś sporty typu bieganie, aerobik czy coś podobnego, po to , aby zrzucić zbędne kilogramy. Więc , gdy widzimy, że po kilku sesjach lekko spadł tłuszcz z brzucha, odpuszczamy ćwiczenia na jakiś czas. Powoduje to zastój organizmu i nie jest już tak łatwo wrócić do treningów, a tłuszczyk zgromadził się znów w tym samym miejscu. Winą powinniśmy obarczać tylko i wyłącznie siebie i nasze nastawienie. Aktywność fizyczna, powinna być postrzegana jako coś więcej niż sposób na schudnięcie, a powiem wam dlaczego....

Powiedzmy, że jakaś Pani zrzuciła 10 kg, miała super dietkę, biegała czy uprawiała jakiś fitness przed telewizorkiem. Zdobyła upragnioną figurę i... siadła na dupsku. No, bo po co ćwiczyć ? Już nie ma potrzeby . Osiągnęła cel. I nagle za miesiąc stojąc na wadze wcale nie była usatysfakcjonowana. Na dodatek cellulit pojawił się znów , a ona miała mniej energii, szybciej się męczyła, była ciągle nerwowa. I to właśnie przez brak ruchu.

 źródło : pinterest.com

Korzyści płynące z ćwiczeń fizycznych

1. Szczęście. Gdy ćwiczymy, wytwarzamy endorfiny. Ruch sprawia, że podchodzimy do spraw z uśmiechem i optymistyczniej patrzymy na świat. 
2. Spokój. Uprawianie sportów to naturalny antydepresant. Wystarczy 20 minut , aby oczyścić umysł ze zmartwień.
3. Odporność. Ciało wysportowane , to ciało zdrowe, czyli mniej podatne na infekcje, drobne choroby.
4. Pewność siebie. Kiedy o siebie dbamy, wiemy, że robimy coś dla siebie, czujemy się po prostu lepiej w swojej skórze.
5. Jędrne ciało. Uniesione piersi, umięśnione nogi i napięta skóra bez cellulitu - same plusy !
6. Energia. Ćwiczenia fizyczne uwalniają niesamowitą energię do działania w każdej sferze waszego życia. 
7. Więcej czasu . Im więcej się ruszacie i im lepiej jecie, tym mniej możecie spać. Organizm który dobrze funkcjonuje, nie potrzebuje aż 8-9 godzin na regenerację podczas snu. Możecie inaczej spożytkować ten czas.
8. Zdrowa cera. Skóra też potrzebuje aktywności fizycznej. Staje się wtedy bardziej odżywiona i dotleniona. 

Zachęcam was do tego, aby potraktować ruch jako nieodłączny element waszego życia. I nie poprzestawajcie tylko na jednym rodzaju ćwiczeń. Biegajcie, ćwiczcie jogę, pilates , spacerujcie, kształtujcie mięśnie....  Powodzenia !

źródło : pinterest.com

Dzisiaj nie mogłam spać. Tak właśnie to jest, jak ma się silną nerwicę, a oszukuje się samą siebie, że bez tabletek się wytrzyma. Chociaż póki co czuję się nawet wyspana, i jak tak sobie liczę, to spałam ponad 7 godzin więc nieźle :) Może czuję się dobrze, przez ten ścisk w żołądku, może to takie małe pobudzenie ... 
Ee tam nie marudzimy, tylko działamy ! :)

Dzisiaj troszkę porannych inspiracji, żebyście miały(mieli) co robić przy kawie :) 

  • Polecam wam listę na Tedzie naszym kochanym. Miłego oglądania i rozwoju :)
  • 9 teledysków , które warto znać 
  • 31 przekąsek , które mają około 100 kcal
  • Tunigo  niesamowity serwis muzyczny, dzięki któremu nie tylko poznajemy nową muzykę, ale możemy ściągnąć gotowe playlisty idealne np. na poranek, do biegania, do czytania, na podróż... to jest niesamowite :)
  • 100 pompek ! idealny plan , pogrzebcie trochę w tej stronie :) 
  • Ciekawe podcasty 

MOTYWACJE



Życie każdego człowieka jest drogą ku samemu sobie, próbą znalezienia drogi, zaznaczenia ścieżki. Żaden człowiek nie był nigdy w pełni samym sobą, lecz mimo to każdy ku temu dąży, jeden w mroku, inny w światłości, jak kto umie. 
-Hermann Hesse


 MUZYKA



Zapewne każdy, kto czyta tego bloga, interesuje się tematyką rozwoju osobistego.  Pod tym magicznym określeniem kryje się stawianie sobie wyzwań i dążenie do osiągnięcia celów , jak i rozwój własny jako jednostki uduchowionej, bądź bardziej świadomej siebie i otaczającego ją świata. 

Na blogach o podobnej tematyce możemy znaleźć praktyczne porady dotyczące polepszenia swojego życia, bądź innych , głębszych aspektów. Zazwyczaj są one uniwersalne, jednak bywają też takie, do których niektórzy nie mogą się przekonać. Dlaczego ? Bo każdy z nas jest inny, wyjątkowy ( i powinien być z tego dumny i zadowolony ) ! 




Zmierzam do tego, że to co motywuje innych , nie koniecznie będzie motywowało drugich. To samo z inspiracjami. Z  zainteresowaniami. Jeśli chodzi o działanie, podstawową "zasadą" , od której powinien zacząć każdy - według mnie - jest rozpoznanie, czy jesteśmy człowiekiem Zmiennym czy Stabilnym. Możecie się zdziwić dlaczego to tak ważne, już wyjaśniam.

Za przykład podam taką sytuację : chcecie zacząć biegać. Szukacie na ten temat wiele informacji, pytacie, inspirujecie się. Przychodzi czas, że spoglądacie na blogi innych, którzy ułożyli sobie miesięczny plan i myślicie - o , to będzie pewnie świetna motywacja. Więc układacie ten plan treningowy. Później patrzycie ... a tu kolejny plan ! Dieta ! O tak, to będzie super świetne. I znowu, plan miesięczny. Każdy posiłek dokładnie zaplanowany. Pierwsze 3 dni życia według planu są super. Później zaczyna się sypać. Tracicie motywację. Zaczyna być to żmudną rutyną, zaczyna was to męczyć. Przestajecie, bo uważacie , że się do tego nie nadajecie. Nic bardziej mylnego ! Osoba, która trzyma się tego planu najprawdopodobniej jest Stabilna, a Ty jesteś Zmienny i na Ciebie nigdy taki plan nie zadziała !



Co zatem może zrobić zmienny w takiej sytuacji ? A no dużo może. Zmienny szybko się nudzi. Na początku swojego planu jest strasznie zaabsorbowany nowym zajęciem. Później odczuwa kompletny brak chęci. czy to oznacza, że zmienny nie może układać planów ? A no MOŻE. Jestem osobowością zmienną i układam plany tygodniowe. Czasem  miesięczne. Ale niezbyt dokładne. Zawsze daję sobie możliwość wyboru. na przykład zamiast dokładnego planu treningowego, jaki stabilni mogą znaleźć tutaj , wolę wybierać sobie trening na jaki mam ochotę właśnie teraz, wybierać z pośród wielu propozycji.

Chcecie się upewnić jaką macie osobowość ? Ok, pomogę wam :)

Stabilni

Starają się często kontrolować. Mają skłonność do wyobrażania sobie najgorszego. Planują przyszłość, analizują teraźniejszość. Wszystko musi mieć swoje uzasadnienie. Myślą analitycznie i logicznie. Często lepiej radzą sobie z liczbami niż ze słowami. Przed podjęciem decyzji chcą znać wszystkie szczegóły. Widzą czego brakuje, dojrzą każdy brak lu przeoczenie. Są bardzo odpowiedzialni, wytrwali. 

To, co ich demotywuje :
1. Niekompetentni pracownicy. 
2. Niewydajne systemy. 
3. Ignorowanie ich planów.

To co ich motywuje :
1. Jasno określone cele.
2. Rozsądne terminy. 
3. Wysłuchanie, zrozumienie.
4. Porządek i organizacja. 
5. Czas na zastanowienie się.



Zmienni

Są elokwentni i przekonywujący, są osobami wpływowymi.Uwielbiają ciągły ruch, akcję, przygody, swobodę. Pochopnie podejmują decyzję. Szukają mocnych wrażeń. Są rozmowni, optymistyczni i wygadani. Potrafią przekonywać ludzi do swoich pomysłów. Są obdarzeni wyobraźnią, myślą twórczo, w ich głowie kłębi się pełno rozwiązań i nie mogą zdecydować się na jedno. 

To, co ich demotywuje : 
1. Tracą zapał przy nużących, wymagających analizy zadaniach.
2.  Ścisłe zasady. 
3. Restrykcyjna organizacja, drobiazgowość.

To, co ich motywuje :
1. Zmiany
2. Wybór.
3. Nabywanie nowych umiejętności.
4. Zróżnicowane obowiązki.
5. Możliwość rozwoju osobistego.

Już mniej więcej wiecie, jacy jesteście ? jeśli chcecie się dowiedzieć więcej polecam książkę : Zmotywuj się! Tamary Lowe. Dowiecie się ciekawych opowieści, swoich wad, zalet, ciekawych cytatów ludzi podobnych jak wy, a na dodatek dowiecie się czy jesteście Kontaktowi czy Wydajni, Zewnętrzni czy Wewnętrzni. naprawdę polecam wam tą książkę, brzmi to jak jakaś kryptoreklama, ale spokojnie, chcę was zachęcić do jej zakupu ( a może pożyczenia, lub wypożyczenia ), bo pozwala odkryć siebie i dowiedzieć się trochę więcej o własnej osobowości.  

Witam was w ten piękny śnieżny wieczór ! :D hm... ktoś mi skłamał, że jest za 2 dni Wielkanoc. No dobra, niech będzie, życzę wam wesolutkich Świąt , może wy chociaż je czujecie ....

Czytając książkę Projekt Szczęście, sama zainspirowałam się do zmiany w życiu. Pisałam o tym TUTAJ TU TU iii  TU

Plan na marzec był taki :

MARZEC
(witalność i pewność siebie)
I. Lepiej jedz
II. Więcej się ruszaj
III. Odgruzuj, odnów , uporządkuj
IV. Traktuj siebie jak boginię, a ciało jak świątynię
V. Codziennie wyglądaj i czuj się dobrze
czy udało mi się go realizować ? Pomimo tego, że projekt zaczęłam 12 marca i nie miałam zbyt dużo czasu na zmianę nawyków, na realizację zamierzeń uważam, że należy mi się karton marchewek ( no, bo już nie myślę o lodach czy słodyczach :) ) za wprowadzenie pozytywnej zmiany.

Punkt I szedł mi raz lepiej raz gorzej, wydaje mi się jednak, że starałam się uważać na to co wkładam do ust, włącznie z alkoholem, który ograniczyłam. 

1 piwo = 1 pączek

tyle kalorii. Pustych kalorii. Po pączku chociaż czuje się tłusto i nie chce mi się więcej jeść...
Punkt II zaliczam na 6 ! Starałam się ćwiczyć chociaż troszkę codziennie. Sciągnęłam kilka filmików na brzuszek, zaczęłam pilates, relaksowałam się przy jodze. Zaczęłam takie oto wyzwanie :



Punkt III poszedł mi wręcz... zaje*iście. Wyrzuciłam 6 toreb pełnych starej bielizny, ubrań, torebek. Na dodatek wyczyściłam dywan, uprzątnęłam biurko i ogólnie dość dokładnie posprzątałam przed świętami. A na dodatek... Nauczyłam się w końcu ogarniać na bieżąco pokój ! Już nie zostawiam ciuchów na podłodze ! :D
Punkt IV poszedł mi najgorzej. Co prawda ogarnęłam nieco włosy. Hm...  bardziej zaczęłam dbać o suchą skórę. Dzisiaj pierwszy raz od kilku miesięcy pomalowałam paznokcie... No hm... powiedzmy, że jakoś to przeszło.
Punkt V ? Starałam się. Wydaje mi się , że bardziej pomoże mi tu kwiecień, nie marzec.

Dużo nauczyłam się podczas tego miesiąca i w końcu od dłuższego czasu udało mi się wykonać godzinny trening. Jestem zadowolona z siebie. Dobra robota, Julka ! :)
Na dodatek, jako , że przygotowuję się do matury i mam mało czasu, postanowiłam troszkę pouczyć się niderlandzkiego, tak troszeczkę. Obrałam za cel 5 słówek dziennie i... na razie tak jest dobrze. Wszystko idzie dobrze :)


 KWIECIEŃ
ODKRYJ SIEBIE
I. Zrób Test Pasji
II. Wzmacniaj zalety, zwalcz lub zaakceptuj wady.
III. Bądź świadoma siebie. 
IV. Stawaj się mądrzejsza. 
V. Określ się.
VI. Załóż bloga o swojej największej pasji.

Dokładny plan, opis już wkrótce, a teraz troszkę inspiracji na nowy miesiąc ...






"Człowiek zawsze jest sam, ze strachu stara się z kimś związać, by pokonać samotność, co - w ostatecznym rozrachunku - nigdy się nie udaje; dlatego należy znaleźć taką osobę, która w twoim towarzystwie poczuje, że była, jest i będzie, od zawsze i na zawsze - samotna; a kiedy dwie takie osoby się spotkają, zjednoczone w rozumieniu samotności, wtedy ogarnia je słodko-gorzkie szczęście, bo wiedzą, że w drugim człowieku znajdują spokój, biorący się z zaakceptowania prawa, którego nie sposób złamać."
— Ignacy Karpowic

" Jak chłopak pyta się czy lubisz pizzę, to znaczy że chce Cię na nią zabrać. Z pytaniem o seks chodzi o to samo."

 “ Nie analizuj, nie wymyślaj, nie układaj scenariuszy w swojej zapracowanej głowie, żyj chwilą, bądź tu i teraz, a przede wszystkim przestań się bać. Zasługujesz na to, żeby w końcu zacząć żyć ”

źródła : pinterest.com, soup.io









Co daje mi trening ? Co daje mi spocenie się jak świnia ? Czy to, że wiem, że "rzeźbię brzuszek"? Nieee ! daje mi mega kopa, to jest power, którego nie da się opisać. Czuję , że mogę więcej. Czuję , że jestem zmotywowana. Mogę wszystko. Oczyściłam umysł. Jestem gotowa na konfrontację ze światem, który chce mnie znokautować. Bywa. Nie dam się. 

A wiecie co naprawdę, ale tak naprawdę potrafi dokopać ? 
Włącznie pierwszą płytę Comy. Jestem po takim treningu jak nowo narodzona. Wystarczy, że identyfikuję się z Rogucem, z tym czego czy kogo nienawidzi i jestem R-O-Z-B-R-O-J-O-N-A !!! Mam siłę znów stawić czoła wyzwaniom. 

"Czasami wolę być zupełnie sam
 Niezdarnie tańczyć na granicy zła
I nawet stoczyć się na samo dno
Czasami wolę to niż czułość waszych obcych rąk"
-Leszek Żukowski

 
"Lecz Przecież Bóg Dobrze Wie
Dlaczego Dławi Mnie Wstręt
Dlaczego Strach Nabiera Mocy I Zniewala Rozum
Na Pewno Każdy Choć Raz
Utracił Wiarę Jak Ja
Obym Nie Bliżej Stał
Sennego Dnia W Królestwie Mroku"

"Trzeba Uprzytomnić Sobie Że
Nawet Kiedy Wszystko Straci Sens
Znajdziesz Przestrzeń Gdzie
Wielka Wiara Tłumi Lęk "
- Pierwsze wyjście z mroku

"Teraz stań na najwyższej z gór
I połknij wiatr, byś wykrzyczeć mógł"
-Pasażer

 "Spadam
Nie czuję ciała
I tylko błagam
O łaskę trwania jeszcze"
-Spadam

"Od zachodu biegną chmury pełne złej nowiny
W moim kraju ludzie mają oczy pełne łez
Bez przyczyny wpadam w gniew
Wszystko czego mogę chcieć to wyć jak pies
Jeszcze nigdy tak odległy nie był dla mnie Bóg
Jeszcze nigdy tak ogromnie nie zabrakło sił
By wyrazić jak ból, by opisać jaki podły czuję wstyd"
-Czas globalnej niepogody


Zgodnie z moim postanowieniem marcowym ćwiczę, lepiej jem. jest dobrze, wydaje mi się, że trochę schudłam .... Może to tylko iluzja, jak to śpiewała Nosowska " cóż jedyną matką jaką znasz, jest nadzieja... głupią matkę masz " Ale dzisiaj muzycznie mnie natchnęło ! :D




Te dwa słowa, na pozór wydają się iść ze sobą w parze. Jesteśmy szczęśliwi, gdy odczuwamy przyjemność. Przyjemnie jest wtedy, kiedy jesteśmy zadowoleni. Szczęście, a przyjemność... Może jednak się różnią ? I to bardzo ?

Wyobraźmy sobie sytuację. Osoba A, nazwijmy ją mniej rzeczowo, np. Ania. Ania pracuje w sklepie spożywczym. Praca jest trudna, wymaga sił, cierpliwości, wiecznego uśmiechu. Nie jest z niej zadowolona , ale musi spłacić kredyt i utrzymać dwójkę dzieci, więc nie może sobie pozwolić na jej  zmianę. Przychodzi do domu, siada przed telewizorem, aby się "zrelaksować". Zostaje zbombardowana durnymi serialami, wiadomościami, ale jest to jej chwila "przyjemności". Po wyłączeniu telewizora Ania wraca do problemów. Czy przyjemność dała jej szczęście ? Nie.

Okej, inna sytuacja. Bardziej przyziemna :). Ania jest na diecie. Stara się jeść zdrowo, ćwiczyć, bla bla. Pewnego dnia naszła ją chęć na coś słodkiego. No pewnie, chwila słabości każdy to zna. Czy dało jej przyjemność zjedzenie tego batonika ? Oczywiście. Jednak wątpię, że była szczęśliwa patrząc na rosnącą fałdę tłuszczu...

Więcej ? Założyliśmy sobie cel. Codziennie pół godziny nauki języka (  dla podniesienia własnych umiejętności czy kwalifikacji, albo dla samozadowolenia ) . Podam tutaj za przykład siebie. Wychodzę czasami z domu o 8, wracam o 19. Mam 2 szkoły, zwykłą i muzyczną. Na następny dzień ( teoretycznie ) nie mam nic do nauki, więc mogę poświęcić te jedyne 30 minut. Lubię to więc czemu nie ? Bo mam wymówkę,  że jestem zmęczona - a nie zawsze jestem - bo powinnam sobie dać odpocząć po tak ciężkim dniu i przesiedzieć 2 godziny przed laptopem. No tak na pewno da mi to przyjemność, uwielbiam siedzieć na ulubionych stronkach dla kobiet, ale.... kładąc się spać poczuję się rozczarowana. NIE BĘDĘ SZCZĘŚLIWA. 

Szczęście to dążenie do celu, nie zawsze jego osiągnięcie. Droga do szczęścia nie prowadzi przez same przyjemności.

Szczęście ma swoje drugie imię. Samorealizacja. Możliwe, że wyznaję wiarę w to, że ludzie powinni zostawać w ciągłym rozwoju. Nie można się cofać. Trzeba przeć do przodu. Trzeba mieć cel. Jasno określony. Trzymać się własnych przekonań. Trzeba być indywidualnością. Trzeba wierzyć i mieć odwagę żyć własnym życiem. DLA SZCZĘŚCIA. 



Przyjemność bywa złudna. Często bardzo złudna. Rozumiem to, że ktoś czerpie przyjemność z tego, że ma swoje zainteresowania, że odpoczywa. Nie zrozumcie mnie źle, trzeba wiedzieć kiedy można działać. Nie bądźmy sadystami, czy trenerami dla siebie. KOCHAJMY SIEBIE, WŁASNE CIAŁO I UMYSŁ. czy oznacza to, że jeśli czujemy się ciągle zmęczeni, że mamy mało czasu, mamy odpuszczać, oglądać TV, leżeć brzuchem do góry, objadać się śmieciami i zatruwać nałogami ?! Bo to daje nam.... chwilę przyjemności ?!
NIE ! Brak Ci sił ? Zidentyfikuj problem. czemu tak jest. Być może przez zły tryb życia. Nie masz czasu ? Może spróbuj inaczej ustalić plan dnia. Pamiętaj. Wszystko co robisz to Twój wybór. Twoje myśli. Twoje przekonania. Możesz to zmienić. Odkryj swój plan na życie i odkryj siebie. Zacznij to realizować. Rób co kochasz i rób to z pasją !

Możesz zawalczyć, zapracować o szczęście. Bo warto.



"Szczęściem jest rozpłynąć się w twórczej pracy, żyć w zgodzie z wewnętrznymi predyspozycjami"
~Zenta Maurina
"Tylko człowiek szczęśliwy może innych obdarzyć szczęściem."
~Phil Bosmans
"Żadna rzecz zewnętrzna nie może uszczęśliwić człowieka, który wewnątrz siebie nie posiada szczęścia"
~Cyceron

Dziękuje ślicznie happyholic za wczorajsze dodania mnie do perełek , to niesamowite uczucie ! :) Dziękuje tez za komentarze, no , ale dość już o tym, trochę teraz o wczorajszej akcji ... :)

Po napisaniu posta od razu wzięłam się za mój punkt nr. III. 
Odgruzuj, odnów, uporządkuj.

Hm... pierwsze co przyszło mi na myśl ? No tak, szafa ! porządki zajęły mi ok godziny, w trakcie tej owocnej godzinki wyrzuciłam 6 wielkich worków ubrań, bielizny, starych, niemodnych, zepsutych torebek !
Czułam się jakby ktoś nagle zrzucił ze mnie ciężar tych wszystkich przedmiotów. Uf... No tak. Odgruzuj. Zaczęłam myśleć jaśniej i mniej skomplikowanie. Od razu ! Zauważyłam , że podjęcie jakiegoś zadania, po tej czystce było łatwiejsze. Jednak coś nie dawało mi spokoju....

To był mój cudowny kącik, który zawiera wszystko : torbę podróżną, zeszyty, gazety, buty na obcasie, plecak, torebkę i wszystko inne co tam spadnie z mojego biurka. 
No dobra.... przyszedł i czas na Ciebie mój drogi. Sprzątnięcie tego bajzlu zabrało mi 10 minut. 10 minut  !!! Tam był bałagan od 3 miesięcy !!! 

No, ale punkt III nie był jedynym, który był wczoraj  realizowany.

Zabrałam się powolutku za punkt I i II. Powolutku ?... Nie, nie z kopyta !

Przykazania szczupłej sylwetki:
I. Jedz 5 razy dziennie warzywa
II. Jedz 2 lub 3 porcje owoców dziennie.
III. Koniec ze słodyczami, ktore wpływają na cerę, figurę i samopoczucie ! coś dla uzależnionych
IV. Wykonuj ćwiczenia kardio, na spalanie tkanki tłuszczowej.
V. Buduj mięśnie. Im więcej masz mięśni, tym więcej spalasz 24/h. 
VI. Ustal zbilansowaną dietę ( białka, węglowodany, tłuszcze )
VII. Nie masz czasu ? Ruszaj się 10 minut dziennie ! W ciągu tygodnia... masz już 70 minutowy trening !!!

A to moje wczorajsze śniadanko( jogurt, płatki owsiane, bakalie oraz... borówki !!! udało mi się dostać po przecenie !!! :) )


Ruszajmy razem po  zdrowe, pełne energii ciało !!!
 
"Always go with the choice that scares you the most, because that’s the one that is going to require the most from you" – Caroline Myss.

Pozdrawiam czytelniczki !!!! :)

Witajcie w marcu ! :) Cóż za cudowny miesiąc, w którym powinno budzić się wszystko do życia, a za oknem mimo wszystko śniegu wystarczająco żeby lepić bałwana.... Jednak ten miesiąc ma w sobie coś takiego jak koniec roku, m.in: zaczynamy postanawiać sobie , że schudniemy (no , bo mieliśmy w styczniu, no, ale tak zimno, a to ciasto jest takie pyszne.. o! czekolada ! ), będziemy się ruszać, spełniać pasje, dbać o kontakty, wysypiać się i wszystko co jeszcze zapragniecie dodać do tej listy.'

Jestem kompletnie zauroczona blogiem happyholic na którym pierwszy raz ( wstyd się przyznać :)) przeczytałam o cudownej książce : Projekt Szczęście. Autorka, Gretchen Rubin, opisuje swoją "podróż" do osiągnięcia pełnego szczęścia, spełnienia. Ukazuje to na przestrzeni całego roku ; od stycznia do grudnia. na każdy miesiąc, przypisuje ona, inny obszar życia do udoskonalania. Pomimo tego, że dopiero zaczynam tą lekturkę, mogę ją szczerze polecić, od pierwszych stron rozsiewa wręcz magiczny klimat który nie pozwala się od niej oderwać !

Zainspirowana działaniami tej cudownej Pani , postanowiłam zacząć własny Projekt ! O postępach, będę pisać tutaj. Mam nadzieję, że zmotywuję blogerki do działania :) Tylko, że moim pierwszym miesiącem jest...

MARZEC
(witalność i pewność siebie)
I. Lepiej jedz
II. Więcej się ruszaj
III. Odgruzuj, odnów , uporządkuj
IV. Traktuj siebie jak boginię, a ciało jak świątynię
V. Codziennie wyglądaj i czuj się dobrze

Poza tym, stworzyłam własną listę przykazań, które na pewno zmienią jeszcze swą liczbę i postać :)

I. Zrób to teraz
II. Nie czekaj na odpowiednią okazję
III. Nie bój się porażki
IV. Nie bój się sukcesu
V. Zawsze bądź sobą
VI. Działaj z entuzjazmem
VII. Bądź uprzejma i dobra
VIII. Nigdy się nie poddawaj
IX. Zaufaj Bogu
X. Pozostań zainspirowana i zmotywowana
XI. Wszystko jest możliwe
XII. Nie martw się
XIII. Trzymaj się swoich przekonań.
XIV. Najpierw pokochaj siebie. 
XV. Myśl pozytywnie
XVI. Gdy czujesz napięcie, odpuść, zrelaksuj się
XVII. Jeśli plan "A" nie zadziałał, nie martw się, 
alfabet ma jeszcze 25 liter.
XVIII. Zaakceptuj to, czego nie możesz zmienić.

"Nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku...."