Nie jestem pewna czy ktoś jeszcze pamięta, ale w maju rozpoczęłam projekt " 30 dni nowych doświadczeń". Pisałam o nim tutaj i tutaj. Podczas jego trwania, starałam się wpleść między egzaminy maturalne jakieś nowe doświadczenia. W pewnym momencie, gdy wszystkie pomysły, które kiedyś wydawały mi się nowe , były już zrealizowane ( przed podjęciem tego projektu ) stwierdziłam, że chyba nie był mi aż tak potrzebny. Pomyślałam, że jestem osobą, która ciągle wynajduje sobie coś nowego do zrobienia i... robi to ! Nie znoszę rutyny. Jednak projekt ten skłonił mnie do kilku przemyśleń, do stworzenia zasad,  które zamierzam trwale wprowadzić w życie...

  1. Mów "tak" dla dziwnych rzeczy. Jeśli nie oglądałaś wcześniej takiego gatunku filmów, więc nie mów , że Ci się nie podoba.
  2. Staraj się każdego dnia przełamać rutynę. Jedzenie płatków z jogurtem mi się znudziło. Tak więc.... na razie królują na stole śniadaniowym placuszki i owsianka z budyniem !
  3. Wynajduj rzeczy, które od razu spróbujesz. Jeśli ktoś siedział kiedyś na pinterest , wie jak to wygląda... O ! To mi się podoba, kiedyś tego spróbuję. I przypinamy bądź dodajemy w zakładki. I tak w ten sposób przypominamy sobie o pomyśle na oryginalny piknik w listopadzie... Kiedyś ? kiedy ? Czemu nie dziś ?
  4. Nie boj się. Fajnie wyjść na samotny spacer ( a pro pos, taki właśnie miał miejsce w maju ), sushi nie wyskoczy z talerza, a twojemu mieszkaniu przyda się zmiana koloru ścian. Nie bój się. Zmiany przynoszą świeżość twojemu życiu oraz nutkę... ekscytacji.
jednak chcę wymienić kilka rzeczy które były kompletnie nowe, i gdyby nie projekt, to wątpię, że bym ich próbowała !

  • kupiłam sobie kwiaty

 

  • zjadłam kolację nad brzegiem morza
 



 
  •  przekonałam się do minimalizmu
  • i do jogi
  • pobiegłam pierwszy raz w tym roku (ałć)
  • zamieszkałam z ukochaną osobą ! :)

 

kartka od Mamuśki ! :)

  • dobiłam do 10000 wejść ! dziękuję!

Pozdrawiam was gorąco ! :)

5 Responses so far.

  1. kudels says:

    no to ambitnie u Ciebie :) ja się muszę przełamać do biegania, bo z kondycją u mnie słabo :) ale śniadania pyszne!

  2. krufkowa says:

    Również lubię próbować nowych rzeczy, to bardzo przyjemne i niepotrzebnie się ich boimy :) ach, ta strefa komfortu.

  3. Smakowite śniadanka, w towarzystwie ukochanej osoby smakują na pewno dużo lepiej! Powodzenia i gratuluję tych "nowych" rzeczy, ja również z chęcią zjem kolację na plaży, światny pomysł!

  4. bgn says:

    Ależ świetne śniadanka! Pewnie są bardzo proste ale pochwal się przepisami :-D

  5. poliandria says:

    mam w planach post z moimi ulubionymi śniadankami więc - bądź cierpliwa ! :D

Leave a Reply